RSS
poniedziałek, 02 stycznia 2012
I pograli!

Pięknie powitany został nowy rok na boisku przy ulicy Skwierzyńskiej we Wrocławiu - (prawie) dokładnie o godzinie dwunastej ruszyła trzecia już gierka noworoczna i zakończyła się pełnym sukcesem. Padła pierwsza bramka, było wiele innych goli, świetne zagrania pomieszały się z kompromitującymi obiciami czoła, nadano zawodnikom nowe przydomki... 

Po kolei - 12:00 i mecz się rozpoczął, w nierównych składach 7 (znaczniki) na 8 (kolorowi) - choć ci z przewagą liczebną również posiadali przewagę promilową, co było widać już w pierwszych sekundach, gdy efektowną próbę odbioru zaprezentował nasz gość z Warszawy, Konrad. Gdy minął go rywal, próbował go dogonić, lecz jedyne co złapał to poślizg, zaliczając również klasyczny upadek. W pierwszych minutach gierki nie brakowało więc śmiechu i dowcipów, lecz niestety nie było bramek. Aż dwadzieścia minut przyszło nam czekać na takie trafienie i było ono autorstwa niżej podpisanego. Szampan nie musiał opuszczać moich rąk!

Później bramki już przychodziły wszystkim łatwiej - znaczniki, mimo optycznej przewagi marnowały mnóstwo sytuacji, a kolorowi wykorzystywali większość mając także wrocławskiego Brada Friedela w bramce co pomagało im w spokojnej grze. Dopiero gdy przy stanie 4-0 znaczniki zostały wzmocnione dwoma zawodnikami udało im się odbić od dna, ale to i tak nie dało im wiele. Zwłaszcza, że osłabiani kontuzjami oraz zawodnikami, którzy po prostu musieli odpocząć od trudów meczowych i poprzedniego wieczoru. Gdy już na boisku było tylko czterech piłkarzy kolorowych a znaczniki strzeliły swoją trzecią bramkę, mecz zakończono - po półtorej godzinie radosnej gry i wspaniałej zabawy.

Tu Wam należą się podziękowania - siedemnastu zawodników, którzy mimo imprezowania i przyjmowania wielu płynów przez cały poprzedni wieczór zjawili się, by w noworoczne południe pograć w piłkę z uśmiechem na twarzy. Oby takich spotkań jak najwięcej w kolejnych latach!

Znaczniki 3-7 Kolorowi

Mateusz x2, Jarek - Piecia x3, Michał, ...?

Znaczniki: Młody - Buczkos, Sajmon, Jarek, Drom, Mateusz, Kuzyn Mateusza, ... 

Kolorowi: Maciek - Bartek, Grzesiek, Tomek, Konrad, Sebastian, Michał, Piecia

Przykro mi, ale kilka osób pominąłem - przypominajcie mi imona, strzelców i jak macie, wysyłajcie zdjęcia na podanego maila! Dzięki! 

13:19, clasher
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 grudnia 2011
Gramy!

No i pięknie nam się zebrało kilkanaście osób do gry w niedzielny poranek - z racji tego, że mogę już nie mieć okazji, by Wam tu cokolwiek napisać, niniejszym POTWIERDZAM gierkę, jej termin, godzinę, miejscówkę i fakt, że do wzięcia będzie szampan - dla pierwszego strzelca w 2012 roku, rzecz jasna! 

No i wszystkiego najlepszego, ale życzenia zostawmy sobie na boisko - bawcie się dobrze! :-) 

11:13, clasher
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 grudnia 2011
Mały update

Akcja na Facebooku trwa, mamy już więc siedem osób. Potrzeba przynajmniej jeszcze siedmiu, damy radę? Po prawej macie listę obecności, pamiętajcie, by polecać akcję znajomym!

 

EDIT> BUCZKOS DODANY!

14:01, clasher
Link Komentarze (2) »
środa, 21 grudnia 2011
Szukamy Chętnych

Póki co, jest nas kilka osób. Zaczęliśmy mocnym uderzeniem, ale w ostatnich dniach nie było żadnych update'ów za co serdecznie przepraszam. Jednak nie zmienia to faktu, że chęć gry w narodzie jest zapewne spora. Wiem, że kilka osób, które zaszczyciły nas w poprzednich dwóch edycjach teraz bawią w sylwestrową noc poza miastem - rekrutacja więc musi ruszyć mocniej u szybciej. Damy radę?

Rzucajcie linkiem do strony znajomym, którzy grają, zapraszajcie ich do wydarzenia na fejsbuku (ZAŁOŻONE), niech komentują tutaj, albo wrzucają na strony swoich klubów (postaram się, by znalazło się info na stronach Tura i Sparty Wrocław). Walczymy, krótko mówiąc.

Poproszę o potwierdzenia chęci uczestnictwa, przez taką przerwę nie pamiętam niestety większości, którzy już potwierdzali. 

23:32, clasher
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 grudnia 2011
Wracamy na 2012

Grudzień się zaczął, pogoda jest póki co wspaniała do gry w piłkę nożną, śnieg będzie na święta (Donald Tusk gwarantuje), więc czas rozpocząć rekrutację do noworocznej kopanki. Nowej, świeckiej tradycji, która w 2012 roku, o godzinie 12. 1-ego stycznia doczeka się swojej jubileuszowej trzeciej edycji.

O co chodzi? Proste, imprezujemy w noc sylwestrową, a rok rozpoczynamy na boisku we Wrocławiu, grając w piłkę przez kilkadziesiąt minut lub nawet i dwie godziny. Udało się w 2010, graliśmy w 2011 i mamy nadzieję znowu obić czoła w nowym roku. Za pierwszym razem zebraliśmy ponad dwie jedenastki, rok później było nas kilkunastu, jak będzie teraz?

Szukamy więc najpierw chętnych. Jesteś z Wrocławia a może świętujesz Nowy Rok we Wrocławiu? Wpadnij pograć z nami, boisko uzgodnimy bliżej meczu, choć wydaje mi się, że to na Matki Boskiej Skwierzyńskiej znów będzie idealne do naszych zabaw. Działo się już wiele, niektórzy musieli na chwilę opuścić boisko w celu uzupełnienia płynów cytrynowych, inni jeszcze płyny oddawali, a nawet dowiadywali się co było na kolację. 

To fenomenalna impreza po imprezie, zachęcam do wpisywania się w komentarzach lub pisząc na maila: mzachodny@gmail.com - nie ma ilości miejsc, nie ograniczamy się, będziemy myśleć co robić jeśli ludzi będzie więcej niż nam się wydaje. Co prawda tak się jeszcze nie zdarzyło...

Nieważne.

Najważniejsze - widzimy się 1 stycznia 2012 roku o godzinie 12 by pograć w piłkę. Jak zwykle organizator funduje szampana dla pierwszego strzelca bramki. Rok temu byliśmy szybsi niż ci co zwykle obijają czoło w Krakowie, po złej stronie Błoń. Nie pozwól im wygrać tym razem!

18:50, clasher
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 stycznia 2011
Cóż to był za mecz!

Jak każde ważne wydarzenie nie obyło się bez przemówienia. Z racji stanu mocno wczorajszego organizatora było ono chaotyczne, a prawdopodobnie jedyną rzeczą jaką zebrani 1. stycznia zawodnicy na Skwierzyńskiej usłyszeli była prosba, by ktos jednak założył na siebie znaczniki. Po raz kolejny wybór drużyn odbył się w demokratyczny sposób i, co najważniejsze, były to składy wyrównane.

Niestety największym problemem drużyny ze znacznikami był brak bramkarza. Oczywiscie w zespole był etatowy golkiper Ostry Boys, Damian, ale on sam już nie pamięta kiedy ostatni raz stał między słupkami bramki. Pierwszy chętny się znalazł, a potem zmiany dokonywały się na zasadzie 'komu się chce/kto zmęczony'. Niestety efekt pierwszych popisów bramkarskich był widoczny szybko, a na dodatek zarobił Brunerowi (bez znaczników) szampana. Jedno, drugie uderzenie jeszcze do bramki nie trafiło, ale przy trzecim, precyzyjnym uderzeniu piłka znalazła się w siatce. Odpowiedź na premierowe (12:04) trafienie? Była.

Drużyna znaczników jakby wiedząc, że nie ma co się bronić bo i tak co strzał to gol, zaatakowała. Efekty były wspaniałe, a błyszczał w polu karnym bramkarza Darek, który w krótkim czasie zanotował hat-tricka, w tym efektowną główką w okienko bramki. Zresztą goli zdobytych głową było zaskakująco dużo tego dnia. Warto wspomnieć, że do 'bez znaczników' w pewnym momencie doszedł także prezes Tura Wrocław, Kuba co w późniejszym czasie okazało się zacnym wzmocnieniem. Do tego jednak wrócimy, a w momencie gdy bez znaczników obudzili sie z drzemki to było już 7-2 dla rywali.

Niestety tak wysokie prowadzenie rozprężyło drużynę w pomarańczowych znacznikach, która koncentrowała się mocno na ofensywie, zapominając całkowicie o defensywie co wywoływało niezadowolenie u Galiego. Niestety dał o sobie znać także brak bramkarza. Kolejne gole zdobywane przez bez znaczników  były wręcz komediowe, jak ten zdobyty przy próbie wybicia piłki przez golkipera (niżej podpisany), który trafił we własnego kolegę, a z prezentu skorzystał Kuba. Kilka kompromitujących bramek dalej (współudział w których mieli kolejni bramkarze) okazało się, że bez znaczników prowadzą 9-7. Czas było się obudzić i skupić na grze.

To był ten wyrównany etap gry, gdy przez kilka dłuższych chwil wynik był remisowy, ale ostatnie 20 minut należało już tylko i wyłącznie do drużyny bez znaczników. Bramki zdobywane po kontrach, ładne uderzenie głową Kuby (gdyby on tak 'latał' na bramce...!) i zero odpowiedzi ze stronby rywali spowodowało, że po 120 minutach gry (2x25 minut, Cracovio? Cieniasy!) padł wynik 15-10 dla Bez Znaczników.

Wydarzeń około-meczowych było sporo i warto poswięcić im akapit. Przedmeczowe rozbijanie kuli sniegowej znajdującej się w jednej z bramek, napój o zabarwieniu cytrynowym, pompowanie pomarańczowej futbolówki, blady jak sciana Tęsior, który dwukrotnie miał problemy żołądkowe, plastykowe worki na nogach Kuby, kilka fatalnych kiksów pod jedną i drugą bramką, nieoczekiwane (i nieliczne) parady golkiperów znaczników i te oczekiwane (i liczne) popisy Krzyska w drugiej bramce, Piast za bramką bez znaczników, niepotrzebna napinka Kaza,  kilka dziwacznych decyzji sędziowskich... Było tego sporo, a jak o czyms zapomniałem (pamiętajcie w jakim stanie byłem!) to piszcie w komentarzach.

Raz jeszcze wielkie dzięki za Waszą obecnosc, było super, fajnie tak pograć pierwszego stycznia i myslę, że tylko Bartek może swojej decyzji w pewnym stopniu żałować. Na pewno ci, którzy zadeklarowali się, że będą, powinni oblać się rumieńcem wstydu, a ta grająca szesnastka powinna być z siebie dumna. Zapraszam za rok, może wtedy ktos faktycznie weźmie aparat ;-)

Znaczniki 10-15 Bez znaczników

Bramki: Gali 2, Michał 1, Zajmik 1, Kaz 1, Darek 5 - Bruń 5, Jarek 4, Maras 2, Kuba 4

Bez znaczników: Krzysiek - Paweł, Tęsior, Buczkos, Bruń, Jarek, Maras, Kuba

Znaczniki: Michał, Damian, Delin, Zajmik, Darek, Kaz, Gali, Jacek

sobota, 01 stycznia 2011
Świętowali na boisku!

Cóż to była za gra! Choć po niektórych zawodnikach widać było trudy poprzedniego roku, a do najwyższej formy jeszcze daleko to kompletnie nikt nie wątpił, że warto było na Skwierzyńską przyjsc w nowym roku o godzinie 12 i bite dwie godziny kopać w pomarańczową futbolówkę.

Wybaczcie, ale sam opis spotkania zostawiam sobie na jutro, dzisiaj tylko zdjęcia, wynik i składy. Pierwszego gola w 2011 roku zdobył o 12:04 Bruner ładnym uderzeniem z dystansu... Zresztą ładnych bramek było sporo, nie zabraklo też kompletnie komediowych wyczynów na bramce drużyny ze znacznikami, a drużyna 'kolorowych' może wiele zawdzięczyć swietnej formie Krzyska, który bronił u nich cały mecz. Były też problemy zdrowotne, nie zabrakło cytrynówki i piwa w strefie zmian, a za duży sukces należy uznać wyciągnięcie ogromnej kuli snieżnej z bramki (swoją drogą co za idiotą trzeba być by takie cos tam wepchnąć?!). Zawody należy więc uznać za udane, zabawne, a szesnascie osób, które się pojawiły (z tych co obiecali wpasc, a odpadli możnaby osobną drużynę zrobić!) pokazuje, że warto kontynuować tę tradycję!

Dziękuję wszystkim, którzy się zjawili, mam nadzieję, że bawiliscie się tak dobrze jak ja! :-)

Znaczniki 10-15 Bez znaczników

Bramki: Gali 2, Michał 1, Zajmik 1, Kaz 1, Darek 5 - Bruń 5, Jarek 4, Maras 2, Kuba 4

Bez znaczników: Krzysiek - Paweł, Tęsior, Buczkos, Bruń, Jarek, Maras, Kuba

Znaczniki: Michał, Damian, Delin, Zajmik, Darek, Kaz, Gali, Jacek

Pograli

Pograli

piątek, 31 grudnia 2010
(Prawie) odsnieżone

Śniegu na boisku jest masa, a ci, którzy dzisiaj tak mocno pracowali powinni naprawdę czuć się dumni - kawał dobrej roboty (za innych! :P) został odwalony, linie są odnieżone, kilka fortyfikacji rozbitych! Podziękowania dla Galiego, Maziego, Brunera, Zajmika i Kuby, którzy razem ze mną to wszystko zrobili.

Jak wygląda boisko? Zdania podzielone, jedni mówili, że lepiej niż w dwanascie miesięcy temu, inni, że gorzej. Na pewno jest dużo sniegu, a pod grubą jego warstwą trochę lodu. Standard. Ubierzcie się ciepło, czapki i rękawiczki wskazane i zapraszam do zabawy.

Nie zapomnijcie nastawić budzików na odpowiednią godzinę jesli zamierzacie isc spać, pijcie ostrożnie i bawcie się dobrze gdziekolwiek swiętowac będziecie. Wszystkiego najlepszego, a my widzimy sie w 2011 roku, o 12.00 na Skwierzyńskiej!

PS. Mecz zaczyna się o 12:00, ale radzę wszystkim zjawiac się na 11-30!!!

17:05, clasher
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 grudnia 2010
Komplet!

 

Szampan

Miło mi jest potwierdzić, że dobilismy do magicznej liczby 22. w naszej zakładce z osobami, które zadeklarowały się zagrać 1. stycznia o godzinie 12. na ulicy Skwierzyńskiej. Jeszcze milej jest mi stwierdzic, że mrozi się szampan, którego dostanie zdobywca pierwszej bramki w nowym roku - to taka nowa, swiecka tradycja! ;-)

Co więcej, mamy chyba z osiem osób, które zgłosiły się do jutrzejszej akcji odsnieżania. Przypominam, że ze sprzętem spotykamy się o 14 na Skwierzyńskiej, oceniamy stan boiska i decydujemy ile z tego boiska sniegu zdejmujemy. Na pewno odsnieżone na sobotę będą linie, ale kto wie... Nie zapeszam. Pogoda ma być jutro dobra, przypominam.

Jeszcze jutro czekajcie na wpis dotyczący stanu boiska po odsnieżaniu i życzenia Nowo Roczne :-)

środa, 29 grudnia 2010
Do szufli!

Tak jak wspominałem w ostatnim wpisie, chcę dzień wczesniej odsnieżyć boisko, albo przynajmniej linie i cały syf, który został na nim zgromadzony przez zime. Inicjatywa została przyjęta bardzo dobrze, a skoro jest kilku kandydatów do pomocy to myslę, że możemy już się umówić na konkretną godzinę.

Spotykamy się o godzinie 14 w piątek, weźcie ze sobą szufle, łopaty, cokolwiek co pomaga w odsnieżaniu no i pomogą napoje - wiem, że niektórzy mają w planach już wtedy rozpocząć swiętowanie więc obok tych gorących mogą się pojawić zimne i procentowe. Pamiętajcie, że może być ciężko więc ze dwie godzinki sobie zaplanujcie w ten piątek. Zresztą nawet nie o to chodzi - każdy pomoże ile będzie mógł! Tylko proszę, niech chętni dadzą mi jeszcze raz znać, że mogą się zjawić a godzina im pasuje.

Do zobaczenia.

UPDATE: Przybywa nam kolejnych zawodników, będzie zacne granie w zacnym gronie :-) Lista na bieżąco aktualizowana w zakładkach.

 
1 , 2 , 3